#pozdrawiamjenny

…na którym nie byłam. Aczkolwiek jeśli spodziewacie się bólu dupy czy narzekania, to możecie spokojnie zamknąć tę zakładkę. Albowiem dziś będzie o niesamowitych ludziach i tym, że nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć do końca konsekwencji swoich czynów.

Wpis pierwotnie miał się ukazać 28 października, ale tego dnia po raz drugi w ciągu niecałych dwóch tygodni życie wywaliło mi się do góry nogami. Myślę jednak, że Wigilia to równie dobry moment na powiedzenie „dziękuję”.

 

Pamiętam, jakby to było wczoraj. Siedziałam na średnio porywającym wykładzie na ZTG, gdy odebrałam wiadomość od Bartka, żebym zajrzała na Twittera. Nie zdążyłam, bo po chwili zaczęły mi się na ekranie pojawiać kolejne zdjęcia. Jakkolwiek głupio to zabrzmi, zaszkliły mi się wtedy oczy. Jeśli jesteś w stanie, kiedy nikt i nic nie daje rady obudzić w Tobie jakichkolwiek emocji, to takie kilkanaście sekund autentycznego wzruszenia jest cenniejsze niż cokolwiek innego. I chociaż szybko wracasz do pełnego odrętwienia, to gdzieś na tej skorupie zobojętnienia pozostaje rysa, która staje się słabym punktem całego pancerza. I przez ten prześwit powoli i prawie niezauważalnie sączy się do wnętrza coś, co z czasem pozwoli się wybudzić.

 

Google mnie wytnie z wyszukiwań za to, że ciągle linkuję do tylu osób, ale przecież nie mogę inaczej. Ogromne podziękowania dla Elizy, PaulinyWeronikiPawłaKarola, Włodka, Maćka, Pawła, Virena i specjalne dla Bartosza, w którego chorej głowie powstał ten pomysł. Prawdopodobnie żadnemu z Was nie przyszło do głowy, jak wielkie znaczenie może mieć taki drobiazg.

Dziękuję.

,
Podobne wpisy

1

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Bartek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowsze najstarsze najpopularniejsze
Powiadom o
Bartek
Gość
Bartek

Jest to chyba najpóźniej opublikowana relacja z BFG. Wrzuć ją na fp BFG :)