Byłam pewna, iż „wyleczyłam” się już z kupowania drukowanych książek, więc nie postanowiłam sobie w nowym roku, że nie będę ich nabywać. Skończyło się to trzema sporymi paczkami już w pierwszym miesiącu roku.

 

Mimo iż większość książek miałam już od dawna upatrzonych, to jednak nie planowałam ich teraz kupować. Stało się jednak inaczej i nie żałuję. Kilkadziesiąt nowych książek dołączyło do mojej biblioteczki, a część z nich już nawet zaczęłam czytać. Mam nadzieję, że znajdę czas na każdą z nich.

 

Chcecie wiedzieć, jakie to książki? Zajrzyjcie na mój kanał na YouTubie.

 

Book Haul #1